
Anna Wittenberg — Ciągle czytam, że dziennikarstwo umiera. Miały je zabić media społecznościowe, algorytmy, sztuczna inteligencja. Miało je zabić spadające czytelnictwo. Zespół, który udało się zebrać w Zero.pl to dowód, że nic takiego się nie wydarzy.
Dziennikarstwo nie umiera, dopóki znajdują się ludzie, którzy nie patrzą na szerokość pleców opisywanych osób. Którzy nie boją się stawać w obronie słabszych i zadawać trudnych pytań w wywiadach. Takich dziennikarzy – wbrew pozorom – jest w polskich mediach spora grupa. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Na tym, byście w to uwierzyli zależy potencjalnym bohaterom naszych dziennikarskich śledztw.
Zero.pl wyróżnia się tym, że udało nam się ściągnąć wyjątkowo dużo takich osób. Dołączyli do nas Paweł Figurski, Kuba Styczyński, Patryk Słowik – dziennikarze śledczy którzy walczyli z piramidami finansowymi i patologiami władzy. Jest Jacek Prusinowski, obiektywny i bezkompromisowy dziennikarz polityczny, od marca dołączy Grzegorz Sroczyński, którego nie udało się nikomu zapisać do swojego obozu politycznego. Jest Michał Walkiewicz, absolutna topka dziennikarstwa kulturalnego i Tymon Grabowski „Złomnik”, który łączy ogromną wiedzę, publiczność i poczucie humoru, a polską motoryzację zna jak mało kto.
Ale to nie jest tekst o tym, że przyciągnęliśmy gwiazdy. W dziennikarstwie jest bowiem tak, że nie zawsze najbardziej rozpoznawalne twarze są tymi, które wygrzebują informacje spod ziemi, pchają tematy do przodu, tygodniami siedzą w dokumentach i telefonach.
Często tych osób nie widzicie. Czasem nie znacie ich nazwisk. Za to bardzo dobrze znacie ich pracę. Bez nich duże media i znani prezenterzy nie mieliby o czym mówić. To oni są krwiobiegiem informacji. I takich ludzi w Zero.pl jest bardzo dużo.
Przyszli do nas dziennikarze, którzy przez lata robili codzienną, bardzo merytoryczną robotę w redakcjach. Ludzie z nienaganną etyką pracy. Tacy, którzy pracują na faktach i liczbach, a nie na opiniach, przekazach dnia i wrzutkach od polityków czy lobbystów. To z nimi chcemy budować medium, które będzie miało sens także wtedy, gdy skończy się kolejna bieżąca awantura.
Ściągnęliśmy do Zero.pl też wydawców, którzy będą dbali o koordynację prac dziennikarzy. De facto to oni codziennie będą nadawali ducha portalowi. Udało nam się zaprosić osoby z bardzo różnych mediów, by zadbać o to, by reprezentowana u nas była jak najszersza perspektywa.
A i to nie koniec, bo zespół uzupełniliśmy o dziennikarskich debiutantów. Nie po to, żeby stali na informacyjnej taśmie, ale żeby uczyli się dziennikarstwa z prawdziwego zdarzenia. Chcemy wychowywać własne talenty, a nie tylko je podkupywać. Już teraz część z nich pokazuje, że była to słuszna decyzja.
Przez ostatnie tygodnie nie tylko kompletowaliśmy skład. Pracowaliśmy razem. Zderzaliśmy się z problemami, podejmowaliśmy decyzje, spieraliśmy się, uczyliśmy się siebie nawzajem. Chcieliśmy, żeby Zero.pl było naszą redakcją, a nie tylko kolejnym miejscem pracy. Do ostatnich godzin siedzieliśmy w redakcji razem, dopinając start portalu. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że tworzymy zespół, a nie zbiór jednostek. I to też liczy się w dziennikarstwie – mieć na kogo liczyć, kogo się poradzić, z kim się twórczo pospierać. Dziennikarze nie są samotnymi wyspami.

Zespół Zero.pl tuż przed startem portalu (fot. Piotr Rodzik / Zero.pl)
A jeśli mówimy o wyspach. Zero.pl powstaje we współpracy z Kanałem Zero. Będziecie nas widzieć w materiałach wideo, w porankach, w wieczorach, w programach publicystycznych. Za chwilę rusza telewizja. Dzięki temu mamy szansę, żeby solidną, merytoryczną robotę dziennikarską naprawdę nagłaśniać, a nie tylko produkować ją do szuflady. Nie będziemy udawać, że jesteśmy osobnymi redakcjami. Mamy nadzieję twórczo się uzupełniać i wiele nauczyć od siebie nawzajem.
Nie obiecujemy, że wszystkim się spodobamy. Obiecujemy, że będziemy pracować uczciwie, na faktach i z ambicją robienia rzeczy ważnych. I że zespół, który dziś oddajemy w Wasze ręce, to dopiero początek.
Jeśli dziennikarstwo ma przyszłość, to właśnie w takich miejscach.
Krzysztof Stanowski
Online
Pogadajmy na serio o Polsce. O czym chcesz porozmawiac?