
Filip Baczkura — Cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego został zamknięty do odwołania z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Obfite opady śniegu, łamiące się drzewa i wysokie zagrożenie lawinowe sprawiły, że służby apelują o całkowitą rezygnację z wyjść w góry.
Cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego został zamknięty do odwołania z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Obfite opady śniegu, łamiące się drzewa i wysokie zagrożenie lawinowe sprawiły, że służby apelują o całkowitą rezygnację z wyjść w góry.

Tatry widziane z Zakopanego. (fot. photomaster / Shutterstock)
Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego ogłosiły we wtorek całkowite zamknięcie parku dla turystów. Decyzja obowiązuje do odwołania i obejmuje cały obszar Tatr.
Powodem są gwałtownie pogarszające się warunki pogodowe. Intensywne opady śniegu doprowadziły do łamania się drzew i gałęzi pod jego ciężarem, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla osób przebywających na szlakach.
Wcześniej, na wniosek ratowników z TOPR, zamknięto drogę do Morskiego Oka oraz nartostradę z Hali Goryczkowej do Kuźnic. Jednak pogarszająca się sytuacja zmusiła służby do podjęcia bardziej radykalnej decyzji – całkowitego zamknięcia Tatr.
W Tatrach obowiązuje obecnie trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to możliwość samoczynnego schodzenia lawin oraz bardzo trudne warunki do poruszania się.
Pokrywa śnieżna jest niestabilna, szczególnie w rejonach grani, gdzie wiatr nawiał duże ilości śniegu. W ostatnich godzinach powstały także głębokie zaspy.
Rusza proces kierującego hulajnogą. W wypadku zginęła kobieta
Dane ze stacji pomiarowych pokazują skalę zjawiska: na Kasprowym Wierchu zalega ponad 160 cm śniegu, zaś w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – około 180 cm śniegu.
Tatrzański Park Narodowy apeluje o bezwzględne respektowanie zakazu i całkowitą rezygnację z wyjść w góry.
Ratownicy z TOPR podkreślają, że obecne warunki są niebezpieczne nawet dla doświadczonych turystów. Przypominają, że bezpieczeństwo w górach zależy przede wszystkim od indywidualnych decyzji.
Synoptycy przewidują, że warunki mogą poprawić się w najbliższy weekend. W okresie świątecznym nad Podhalem ma pojawić się więcej słońca, jednak do tego czasu sytuacja pozostaje bardzo trudna.
Służby zapowiadają, że kolejne decyzje będą uzależnione od rozwoju warunków pogodowych i stabilności pokrywy śnieżnej.
Krzysztof Stanowski
Online
Pogadajmy na serio o Polsce. O czym chcesz porozmawiac?