
Filip Baczkura — Irańska rakieta spadła w niedzielę wieczorem na autostradę pod Jerozolimą. Według doniesień mediów ranne zostały co najmniej trzy osoby. Wcześniej w położonym kilkanaście kilometrów dalej Bet Szemesz zginęło osiem osób, a ucierpiało kolejnych kilkadziesiąt.
Irańska rakieta spadła w niedzielę wieczorem na autostradę pod Jerozolimą. Według doniesień mediów ranne zostały co najmniej trzy osoby. Wcześniej w położonym kilkanaście kilometrów dalej Bet Szemesz zginęło osiem osób, a ucierpiało kolejnych kilkadziesiąt.

W mieście Bet Szemesz zginęło osiem osób. (fot. ABIR SULTAN / PAP)
Teheran wystrzelił setki rakiet w kierunku Izraela i arabskich sojuszników Stanów Zjednoczonych po tym, jak w sobotę rano USA wraz z Izraelem rozpoczęły skoordynowaną operację militarną przeciwko Iranowi.
Jej celem jest anihilacja irańskiego programu rakietowego i nuklearnego oraz doprowadzenie do upadku reżimu ajatollahów. Wskutek prowadzonych nalotów zginął najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei.
W niedzielę media, powołując się na służby ratunkowe, informowały, że w mieście Bet Szemesz, położonym kilkanaście kilometrów od Jerozolimy, wskutek irańskiego ataku rakietowego zginęło osiem osób, a 28 zostało rannych.
Wieczorem tego dnia doszło do kolejnego ataku rakietowego; tym razem irańska rakieta balistyczna spadła na autostradę pod Jerozolimą, raniąc co najmniej trzy osoby.
Według portalu Times of Israel wśród rannych jest 46-latek, który odniósł obrażenia od odłamków oraz dwie osoby, które są w stabilnym stanie. Wszyscy poszkodowani trafili już do szpitali.
Z informacji przekazanych przez amerykańską stację CNN wynika, że mogło to być pierwsze uderzenie irańskiej rakiety na obszarze Jerozolimy od początku akcji odwetowej Iranu.
Krzysztof Stanowski
Online
Pogadajmy na serio o Polsce. O czym chcesz porozmawiac?