
Krzysztof Jabłonowski — Po wybuchu wojny w Iranie i działaniach odwetowych tego kraju na Izrael oraz położone w rejonie bazy Stanów Zjednoczonych, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do konkretnych krajów i regionów. W tym artykule znajdziesz ich listę. W rozmowie z Zero.pl rzecznik MSZ wymienia popularny turystyczny kraj, w którym obowiązuje nowe ostrzeżenie.
Po wybuchu wojny w Iranie i działaniach odwetowych tego kraju na Izrael oraz położone w rejonie bazy Stanów Zjednoczonych, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do konkretnych krajów i regionów. W tym artykule znajdziesz ich listę. W rozmowie z Zero.pl rzecznik MSZ wymienia popularny turystyczny kraj, w którym obowiązuje nowe ostrzeżenie.

Aktualna mapa zagrożeń. Do tych krajów nie leć. (fot. Jakub Kaczmarczyk / PAP / MSZ)
Ministerstwo Spraw Zagranicznych na bieżąco informuje, których krajów należy unikać w związku z trwającym kryzysem na Bliskim Wschodzie. Aktualne informacje można znaleźć na stronach internetowych MSZu, a także w mediach społecznościowych resortu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Śledź naszą RELACJĘ NA ŻYWO
Raporty przeznaczone stricte dla podróżujących najprościej znaleźć w aplikacji mObywatel. W zakładce "Usługi" znajdziemy sekcję "Polak za granicą". Można w niej wybrać kraj, do którego planujemy się wybrać i sprawdzić najnowsze informacje z ambasad i konsulatów.
– Bardzo prosimy o słuchanie bieżących komunikatów MSZ, pracują nad nimi eksperci od danych regionów. Aktualną sytuację można sprawdzić na naszej stronie internetowej – mówi rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z Zero.pl. – Wystarczy wpisać w każdą wyszukiwarkę nazwę kraju i "rekomendacje MSZ" – wyjaśnia.
Jak informuje Maciej Wewiór lista ostrzeżeń MSZ została niedawno rozszerzona o Cypr. – W związku z ostatnimi atakami dronów podnieśliśmy zalecenie do tzw. "dwójki", czyli zachowaj ostrożność – podkreśla.
– Prosimy o sprawdzanie komunikatów i rejestrowanie się w systemie Odyseusz. To pozwala nam rozesłać alert. System jest dla bezpieczeństwa samych obywateli, żebyśmy mogli im pomóc – mówi rzecznik.
Najłatwiej się zarejestrować wchodząc na stronę internetową Odyseusz.msz.gov.pl i wypełniając prosty formularz. Rejestracja umożliwia sprawne otrzymywanie komunikatów na wypadek sytuacji kryzysowych i usprawnia kontakt ze służbami konsularnymi.
MSZ odradza podróże do następujących krajów w rejonie aktualnego konfliktu na Bliskim Wschodzie:

MSZ ostrzega: do tych krajów nie leć. (fot. MSZ)
Resort odradza również podróże w konkretne regiony (niezależnie obowiązują zalecenia powstrzymania się od niekoniecznych podróży):
Podróżni powinni zwracać uwagę na kraje, w których należy zachować szczególną ostrożność. W rejonie obecnego konfliktu to wspomniany Cypr. W tym kraju nie można wykluczyć nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej dla ruchu cywilnego i wystąpienia trudności z opuszczeniem wyspy.
Obowiązkowa służba wojskowa może wrócić. Generał o powodach
We wtorek wieczorem wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki zapowiedział wsparcie dla rodaków, którzy wskutek amerykańskiego ataku na Iran utknęli w krajach Zatoki Perskiej. Według Marcina Bosackiego, priorytet ewakuacyjny będą miały osoby najbardziej potrzebujące wsparcia medycznego.
Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Wiceszef MSZ zabrał głos
– W ciągu najbliższych godzin będziemy w stanie zakomunikować, że pomożemy osobom, które tego pilnie potrzebują, w wydostaniu się ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – zapowiedział w TVP Info.
Zastępca Radosława Sikorskiego zasugerował, że do ewakuacji Polaków nie dojdzie prawdopodobnie bezpośrednio z ZEA, gdzie okna wylotów są bardzo krótkie. Bosacki wskazał na dwa kraje regionu: Oman i Arabię Saudyjską.
Przypomnijmy, że kilkanaście godzin wcześniej premier Donald Tusk deklarował, iż Polska przygotowana do ewakuacji swoich obywateli, i że są przygotowane do tego samoloty, które są w dyspozycji rządu.
Poinformował ponadto, że wydał decyzję, "aby powstrzymać się z jakimikolwiek lotami rządowymi".
Szef rządu wyliczał, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest 14 tys. polskich obywateli, a w sumie z UE – 400 tys. osób. – I wszyscy są mniej czy bardziej zainteresowani jakąś perspektywą ewakuacji, w przypadku kiedy napięcie będzie większe. Na razie sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w tym miejscu – dodał.
Krzysztof Stanowski
Online
Pogadajmy na serio o Polsce. O czym chcesz porozmawiac?